Swego czasu czytałem bardzo…

Swego czasu czytałem bardzo…

Swego czasu czytałem bardzo dużo literatury sf z czasów Złotego Wieku, tj. Asimov, lata 60. i te klimaty ( #antroswspomina).
W wielu opowiadaniach i powieściach najistotniejszym elementem nie był futurologia, nie przewidywania rozwoju technologii były najistotniejsze, ale to jakie piętno to odciśnie na człowieku, jego psychice, społeczności, cywilizacji.
Wiele z dzieł tego okresu to istne perełki i dały mi dużo więcej jeśli chodzi o #filozofia #psychologia i #socjologia niż książki z tych dziedzin które połykałem i przedmioty na studiach z tego zakresu, które zaliczałem na piąteczki.
Podobną refleksję nad człowiekiem i przy okazji zachwyt nad obrazem (chociaż w nieco mniejszej skali) miałem oglądając Animatrix, to wspaniały zbiór etiud, który gorąco polecam 10/10. W ten weekend po latach udało mi się przez przypadek odszukać coś co znów wywołało we mnie podobne emocje, podobną chęć zgłębiania istoty człowieczeństwa i podobny zachwyt. Gorąco polecam Miłość, śmierć i roboty na #netflix
Jest to antologia #animacja głównie #sf i nieco #horror, wiele z nich jest na świetnym poziomie technicznym i większość prowokuje do niecodziennych refleksji. Polecam z całego serca, najlepsze co widziałem w tym roku.

może wielbiciele #blackmirror odnajdą się w klimacie
każdy fan #kreskowki też powinien zobaczyć tak jak i każdy fan #film

Comments are closed.