#100filmowchada 8/100…

#100filmowchada 8/100…

#100filmowchada

8/100 „Shower Radi-Ho”
Niezaspokojona kobieta przeżywa katusze będąc w związku z mężczyzną niezainteresowanym jej cielesnością. Czy przybycie jego rudego znajomego rozwiąże ten problem?

Trudno powiedzieć wiele o głównej bohaterce filmu – Katanie Kombat. Cała postać jest strasznie płytka, a jej pobudki zwyczajnie prostackie. Już pierwsza scena w której Katana oblewa piwem znajomego jest dosyć głupia, a dalej jest tylko gorzej. Apogeum żenady możemy zaobserwować przed drzwiami łazienki, gdzie dziewczyna postanawia zaspokoić oralnie krótkofalówkę (???). Jednocześnie trudno obwiniać tutaj aktorkę – po prostu jej rola została beznadziejnie napisana i nic nie można było z tym zrobić. Szkoda.

Jeszcze gorzej prezentuje się bohater grany przez Olivera Flynna. O co chodzi głównej roli męskiej? Nie wiadomo. Po oblaniu piwem przez Katanę, bohater zdając sobie sprawę z możliwego rozwoju sytuacji jak najszybciej idzie atrakcyjną dziewczyną do łazienki, ale już pół minuty później postanawia ją odrzucić (?). Następnie przy otwartych drzwiach postanawia się rozebrać i wziąć dokładny prysznic (a miał przecież oblane jedynie krocze). Akurat zupełnie przypadkiem w łazience znajduje się krótkofalówka z której zaczynają dobiegać jęki Katany, wtedy nasz rudowłosy kolega zaczyna się masturbować. Napalona Katana również dokonuje aktu samogwałtu i ostatecznie między dwójką bohaterów dochodzi do zbliżenia. Niespodziewany rozwój sytuacji prawda?

Sceny seksu? Są świetne, tylko co z tego gdy cała reszta leży? Ogromne dziury fabularne, kompletne olanie kwestii upływającego czasu, czy mnóstwo przypadkowych, nieuzasadnionych w żaden sposób zdarzeń.

Podsumowując, „Shower Radi-Ho” to jedynie przeciętny film. Słabe role, beznadziejna fabuła i dobre „zwierzęce” sceny – tyle rzeczy składa się na niezbyt ambitną produkcję sygnowaną przez Brazzers. Pozdrawiam

Ogólna ocena – 4,5/10

#ladnapani #pornopani #recenzja #film #glupiewykopowezabawy #challenge #heheszki

Comments are closed.